08
Feb

Zbliżenie na „Jarnucha” (o wystawie Jerzego Jarnuszkiewicza w Zachęcie)

Udostępnij:

Ma pierwszą tak obszerną wystawę monograficzną w Polsce. Niektórych prac nigdy tu nie oglądaliśmy,  bo powstały w Kanadzie i stamtąd je sprowadzono.

W Zachęcie (do 17. kwietnia) jest wszystko; różne dziedziny sztuk wizualnych, których się ima – od rzeźby monumentalnej po medale, które najlepiej oglądać z lupą przy oku; od malarstwa, czarno-białych grafik (drzeworyt) – po barwne ex librisy (techniki metalowe).

Jerzy Jarnuszkiewicz,

Jerzy Jarnuszkiewicz, rzezbiarz,

zmarły w 2005 roku, miał też wielkie zasługi jako pedagog. Z jego pracowni na warszawskiej ASP wyszli m.in. Henryk Morel, (niestety, nieżyjący od dawna – samobójstwo) i Grzegorz Kowalski, który przejął dzieło po mistrzu i przekształcił atelier w Kowalnię.
Jednak bez „Jarnucha” – jak go wszyscy na ASP nazywali – nie byłoby tego, co najlepszego wykluło się z Kowalni, zaczynając od samego Kowalskiego.

Bogata, szczera i wielostronna twórczość; tak oryginalny i prawdziwy twórca, tak inspirujący pedagog.

Ekspozycja „Jerzy Jarnuszkiewicz. Notatki z przestrzeni” – to objawianie. Także od strony aranżacji i architektury przestrzeni (autor: Robert Rumas). A kurator Waldemar Baraniewski naprawdę postarał się jak najdokładniej zaprezentować swego bohatera. Nareszcie pokaz na miarę Zachęty!

58909014807cb  58908fe1e973a

pomnik jarnuszkiewicz3_p1_resize588606419bd06  58908fe5314f7 image_003 01 58908fe9acb83large_2